Nalewka z kwiatów czarnego bzu

Nalewka z kwiatów czarnego bzu

Postprzez Wiedźma » czwartek, 20 maja 2010, 21:08

Miejmy nadzieję, że pogoda wiosenna do nas wróci i będziemy mogli zbierać kwiaty czarnego bzu na nalewkę . Robiłam próbę w tamtym roku i wyszła super dobra :D . Polecam przepis, który znalazłam w necie :

50 baldachów kwiatów czarnego bzu, 2 cytryny, 2-3 limety, 70 dag cukru, 1 l spirytusu 96-proc., łyżeczka korzeni arcydzięgla
Z cukru oraz litra wody ugotować syrop i odstawić do przestygnięcia. Cytryny wyszorować namydloną szczoteczką, opłukać gorącą wodą, pokroić w plasterki, oczyścić z pestek. Do wyparzonego wrzątkiem słoja włożyć kwiaty czarnego bzu, przekładając je plasterkami cytryny. Zalać syropem, przykryć słój płótnem i postawić na 10 dni w nasłonecznionym miejscu. Co jakiś czas mieszać zawartość słoja wyparzoną łyżką i sprawdzać, czy sok nie fermentuje. Następnie sok, który puściły kwiaty, zlać do garnka przez sito wyłożone gazą, wymieszać ze spirytusem i sokiem wyciśniętym z limet. Przelać do dwóch litrowych butelek, dodać do każdej po pół łyżeczki korzenia arcydzięgla, szczelnie zakręcić i odstawić na 4 tygodnie. Co 3-4 dni wstrząsać butelkami. Potem odstawić nalew na 2 tygodnie, aby stał się klarowny. Następnie delikatnie zlać płyn znad osadu, a osad przecedzić przez sito wyłożone papierowym ręcznikiem. Uzyskany alkohol dolać do nalewu. Ta nalewka powinna dojrzewać 3-4 tygodnie.

Oczywiście jak będzie okazja zrobię fotorelację.
Przyjaciele są jak ciche anioły, które podnoszą nas, gdy nasze skrzydła zapomniały jak latać.
Avatar użytkownika
Wiedźma
 
Posty: 2426
Dołączył(a): poniedziałek, 23 lis 2009, 17:27
Lokalizacja: Zebrzydowice

Re: Nalewka z kwiatów czarnego bzu

Postprzez radzio » wtorek, 1 cze 2010, 22:24

Nalewka jest rzeczywiście godna polecenia. W zeszłym roku ją robiłem i nie dane jej było długo postać w karawce!
W tym roku niestety, bez ma spore opóźnienie w kwitnieniu. W sobotę byłem na "moim" polu zbiorów i dopiero są zalążki kwiatów. Jeśli słonko poświeci nam trochę mocniej, to za jakieś dwa tygodnie można będzie zbierać kwiaty (na Mazowszu). W sumie, wcześniej czy później nadejdzie ten czas a wtedy... koszyczki w dłoń i do zbiorów. Nalewka jest tego warta!
Obrazek
Zapraszam do galerii. Chłopaki mają potencjał i już nie stoją "po klatkach"

I jeszcze to...z pozdrowieniami dla mg
http://www.youtube.com/watch?v=dl2-2znG6L0
Avatar użytkownika
radzio
 
Posty: 507
Dołączył(a): piątek, 19 lut 2010, 23:41
Lokalizacja: Płock

Re: Nalewka z kwiatów czarnego bzu

Postprzez Anetka » wtorek, 1 cze 2010, 22:44

i ja dzisiaj patrzyłam na polu a tam ledwo ledwo co widać zalążki kwiatków słonka potrzeba niestety :(
http://www.psisklep.com.pl/ :D
Avatar użytkownika
Anetka
 
Posty: 478
Dołączył(a): poniedziałek, 23 lis 2009, 18:16
Lokalizacja: Łódź

Re: Nalewka z kwiatów czarnego bzu

Postprzez bastisz » środa, 2 cze 2010, 11:17

Z tego co widać to ze wszystkimi roślinami, warzywami i owocami może być problem,
na śliwkach większość kwiatków wcale się nie zawiązało i z czego tu będzie robić śliwowice :evil:
ważne to dobrze zadymić: jasiu52
Avatar użytkownika
bastisz
 
Posty: 177
Dołączył(a): niedziela, 24 sty 2010, 18:44
Lokalizacja: Dąbie k/ Będzina

Re: Nalewka z kwiatów czarnego bzu

Postprzez Wiedźma » poniedziałek, 7 cze 2010, 21:08

Byłam dzisiaj "na zwiadach" . Kwiat bzu pomalutku zaczyna się "otwierać" po ulewach :D .
Przyjaciele są jak ciche anioły, które podnoszą nas, gdy nasze skrzydła zapomniały jak latać.
Avatar użytkownika
Wiedźma
 
Posty: 2426
Dołączył(a): poniedziałek, 23 lis 2009, 17:27
Lokalizacja: Zebrzydowice

Re: Nalewka z kwiatów czarnego bzu

Postprzez Wiedźma » niedziela, 13 cze 2010, 10:21

Wczoraj pedro nazbierał kwiatów bzu :D . Od razu je zalałam w słoju syropem.
Załączniki
Przyjaciele są jak ciche anioły, które podnoszą nas, gdy nasze skrzydła zapomniały jak latać.
Avatar użytkownika
Wiedźma
 
Posty: 2426
Dołączył(a): poniedziałek, 23 lis 2009, 17:27
Lokalizacja: Zebrzydowice

Re: Nalewka z kwiatów czarnego bzu

Postprzez wena » poniedziałek, 14 cze 2010, 21:17

Pieknie to wygląda. U mnie w pobliżu kwiaty bzu tylko przy drodze i oczyszczalni ścieków. Chyba zrezygnuję.
wena
 
Posty: 1207
Dołączył(a): niedziela, 24 sty 2010, 18:50

Re: Nalewka z kwiatów czarnego bzu

Postprzez Wiedźma » poniedziałek, 14 cze 2010, 21:24

wena napisał(a):Pieknie to wygląda. U mnie w pobliżu kwiaty bzu tylko przy drodze i oczyszczalni ścieków. Chyba zrezygnuję.

Następnym razem nazbieramy Ci kwiatów u nas. Będę pamiętać o Tobie jak już nalewka będzie dobra do konsumpcji :D ;) .
Przyjaciele są jak ciche anioły, które podnoszą nas, gdy nasze skrzydła zapomniały jak latać.
Avatar użytkownika
Wiedźma
 
Posty: 2426
Dołączył(a): poniedziałek, 23 lis 2009, 17:27
Lokalizacja: Zebrzydowice

Re: Nalewka z kwiatów czarnego bzu

Postprzez wena » wtorek, 15 cze 2010, 08:54

Już mi warga wisi. Muszę uważać, aby jej nie przytrzasnąć drzwiami od samochodu.
wena
 
Posty: 1207
Dołączył(a): niedziela, 24 sty 2010, 18:50

Re: Nalewka z kwiatów czarnego bzu

Postprzez Wiedźma » niedziela, 27 cze 2010, 17:07

Musiałam już po 5 dniach zalać sok z kwiatów i zmieszać go z alkoholem. Niestety syrop chciał sfermentować :o . Z tego co wiem, nie tylko ja musiałam przyśpieszyć cały proces. Nie wiem czy nalewka będzie wystarczajaco aromatyczna :?: . Narazie dodałam korzeń arcydzięgla i odstawiłam butlę w spokojne miejsce.
Załączniki
Przyjaciele są jak ciche anioły, które podnoszą nas, gdy nasze skrzydła zapomniały jak latać.
Avatar użytkownika
Wiedźma
 
Posty: 2426
Dołączył(a): poniedziałek, 23 lis 2009, 17:27
Lokalizacja: Zebrzydowice

Następna strona

Powrót do Nalewki i inne trunki

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 2 gości

cron