Świniobicie na wsi

Nasze zmagania z domową produkcją wędlin.

Świniobicie na wsi

Postprzez pawełek » niedziela, 18 wrz 2011, 10:36

W czasie wakacji miałem okazję uczestniczyć w świniobiciu w okolicach Skierniewic.
Ofiarą była około 300 kilowa maciora.
W piątek bladym świtem zginęła, jak to mówił Pawlak, "śmiercią naturalną od obucha".


Mięso po rozbiorze zostało sklasyfikowane i zapeklowane, i w bańkach po mleku wylądowało w studni,
a w poniedziałek nastąpił ciąg dalszy.
Wyszło z tego około 90 kilo kiełbasy, ze względu na wielkość świni niezbyt rewelacyjnej,
około 70 kilo kaszanki, z 50 kilo czarnego, trochę salcesonu, jakieś wędzonki, kupa kości i słoniny.
Trochę mało zdjęć zrobiłem, ale wrzucam to, co mam.





Tylko idiota ma porządek, prawdziwy geniusz panuje nad chaosem!
Pozdrawiam
Paweł
http://dookolastola.blogspot.com
pawełek
 
Posty: 774
Dołączył(a): środa, 27 sty 2010, 12:50
Lokalizacja: Żory

Re: Świniobicie na wsi

Postprzez wena » niedziela, 18 wrz 2011, 10:41

Z tych 300 kg to można całą wieś wyżywić.
wena
 
Posty: 1207
Dołączył(a): niedziela, 24 sty 2010, 18:50

Re: Świniobicie na wsi

Postprzez pawełek » niedziela, 18 wrz 2011, 10:55

No i cała wieś kupowała, bo większość na sprzedaż była.
Tylko idiota ma porządek, prawdziwy geniusz panuje nad chaosem!
Pozdrawiam
Paweł
http://dookolastola.blogspot.com
pawełek
 
Posty: 774
Dołączył(a): środa, 27 sty 2010, 12:50
Lokalizacja: Żory

Re: Świniobicie na wsi

Postprzez tito » niedziela, 18 wrz 2011, 19:19

witam z takiej świnki to szynki nasolić na sucho wędzić zimnym dymem nawet i tydzień to byłby efekt
tito
 
Posty: 146
Dołączył(a): środa, 3 lut 2010, 14:41

Re: Świniobicie na wsi

Postprzez tito » niedziela, 18 wrz 2011, 19:28

a salceson to co miał w sobie ?
tito
 
Posty: 146
Dołączył(a): środa, 3 lut 2010, 14:41

Re: Świniobicie na wsi

Postprzez Hubertus » poniedziałek, 19 wrz 2011, 07:36

Jadłem kiełbasę z takiej maciory, nie była taka zła:)
Pozdrawiam
Hubert vel Hubertus
Avatar użytkownika
Hubertus
 
Posty: 280
Dołączył(a): czwartek, 13 sty 2011, 21:25

Re: Świniobicie na wsi

Postprzez pawełek » poniedziałek, 19 wrz 2011, 09:53

tito napisał(a):a salceson to co miał w sobie ?


Na pewno łepetynę, ozorek, serce, uszy, ale co jeszcze nie pomnę, bo fachowiec nie w sosie był i prawie się nie odzywał, tak, że aż strach było podejść...
Tylko idiota ma porządek, prawdziwy geniusz panuje nad chaosem!
Pozdrawiam
Paweł
http://dookolastola.blogspot.com
pawełek
 
Posty: 774
Dołączył(a): środa, 27 sty 2010, 12:50
Lokalizacja: Żory

Re: Świniobicie na wsi

Postprzez tito » poniedziałek, 2 kwi 2012, 12:01

Może nie świniobicie ale bicie
Załączniki
może nie świniobicie ale bicie
tito
 
Posty: 146
Dołączył(a): środa, 3 lut 2010, 14:41

Re: Świniobicie na wsi

Postprzez tito » poniedziałek, 2 kwi 2012, 12:05

dalszy ciąg jak mi się uda wkleić
Załączniki
tito
 
Posty: 146
Dołączył(a): środa, 3 lut 2010, 14:41

Re: Świniobicie na wsi

Postprzez tito » poniedziałek, 2 kwi 2012, 12:08

Pedro jeśli coś nie tak to skasuj ja raczkuję w kwestii wklejania zdjęć
Załączniki
tito
 
Posty: 146
Dołączył(a): środa, 3 lut 2010, 14:41

Następna strona

Powrót do Masarskie rzemiosło

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość

cron